Tytuł: -> cd.
Data: -> poniedziałek, 13 kwietnia 2009 21:59:11
Autor: ->
Dragonflame
Najchętniej całe dnie spędzałabym w domu. Z ksiązką w jednej dłoni, a kubkiem z zimną herbatą w dugiej. Bo świat wydaje się bardzo schizofreniczny. Do szkoły chodzę już tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. Na kawę, z wielkim bólem w okolicach żołądka, raz w tygodniu. I do domu, do domu. W auto i do domu. Byleby szybciej, szybciej. DO DOMU. Bo w domu wszystko wydaje się prostsze. Bo zadania nierozwiązywalne w szkolnej ławce przy moim biurku stają się dziecinnie proste. Bo jest kocyk, pod którym można się schować przed światem. Bo można w spokoju pielęgnować swoje niedostosowanie. Bo jest mama - jedyna osoba, z która można noramlanie porozmawiać.
Nie mam potrzeby przebywania z ludźmi. Nie mam potrzeby patrzenia nikomu w oczy.
Ech...
komentarze [2]Tytuł: -> - Chodź tu do mnie.
Data: -> niedziela, 5 października 2008 16:12:02
Autor: ->
Dragonflame
- Chodź tu do mnie.
Przez chwilę siedziałą na jego kolanach, skrępowana tym, niezręczna. Gdy tylko było można, zsunęła się i usiadła na ławce, obok.
Siedząc przytuliła się do jego ramienia, dopiero tak szczęśliwa i bezpieczna.
Ostatnio coraz cześciej zauważam jak jednokierunkowi sa ludzie - nastawieni wyłącznie na mówienie. O sobie. A robią to tylko dletego, że każde ciepłe, słodkie słowo podsyca ich miłość własną.
Problem w tym, że ja chyba też tak robię. Z tymże moje podsycanie miłości własnej rozciągnięte jest na najróżniejsze płaszczyzny życiowe. Od kilku miesięcy inwestuję w siebie cały swój czas, wszystkie pieniądze i wszystkiemożliwe uczucia. Wszystkie myśli, które wypuszczę na światło dzienne, po ty jak dotrą do odbiorców, muszą natychniast do mnie wrócić, żeby móc z powrotem budować MNIE.
Dziwnie się czuję, Odrywam się od świata. Nikt mi nie odpowiada, nikt nie jest ze mną kompatybilny, bo nikt nie potrafi tak mnie docenić jakbym tego chciała. Bo nikt nie czyta w moich myślach.
Można wziąć ślub z własnym lustrzanym odbiciem?
Jeżeli tak, to ja chętnie.
komentarze [0]Tytuł: -> Nadal kolekcjonujesz ciszę?
Data: -> poniedziałek, 15 września 2008 20:08:16
Autor: ->
Dragonflame
Upajam się niemal nieuchwytnymi chwilami ciszy dającej troszkę zapomnienia i czystego bólu wspomnień niemożliwych do wyrzucenia. Ciągle spychane do podświadomości, w razie załamania psychofizycznego od razu wypływają na wierzch oceanu myśli i kłują, i palą, i dręczą, i bolą, i przypominają, przypominają o straconej szansie, o tym, że mogło być lepiej niż jest teraz, o tym, że mogło być DOBRZE.
Brakuje mi tego ciągłego napięcia, oczekiwania, na słowo, gest, uśmiech, spojrzenie. Brakuje mi gonitwy zagmatwanych myśli nie-mających sensu, ale wysyconych dziecięcym szczęściem i radością zmuszającą do skakania wyżej i wyżej, aż do gwiazd.
Nadal kolekcjonujesz ciszę?
Ja tak…
komentarze [1]Tytuł: -> Kolejny koniec do kolekcji
Data: -> sobota, 30 sierpnia 2008 20:39:07
Autor: ->
Dragonflame
O jakim końcu mowa? O końcu wakacji oczywiście. Przydałoby się podsumować ten ponad dwumiesięczny okres, ale chyba niniejszego nie uczynię, gdyż mi się nie chce :]
Ale zgodnie z fragmentem utworu Grechuty:
ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy przedstawię swoje plany na najbliższe miesiące. Hm... Na pewno będę uczyć się do matury... Tak, tak to już w tym roku. Czas ucieka mi spod stóp nieubłaganie, daj Bóg, żebym sie nie potknęła, bo podniosę się dziesięć lat starsza... Wracając - matura... Ubzdurałam sobie, że zdam podstawową matematykę i rozszerzoną biologię. Wszystko byłoby dobrze, gdybym miała dobrą pamięć, tymczasem materiał z klasy pierwszej i drugiej to dla mnie bita bezkształtna masa... Słowem - szykuje się DUŻO powtórek... Kiedy znajdę na nie czas? Nie wiem... Weekendy wrześniowe mam juz zaplanowane - najpierw wesele mojego wujaszka, później - południe Polski, później Świnoujście, później Maraton w Warszawie. W październiu zaczynam semestr w szkole językowej.
czas ucieka, coraz prędzej czas dogania nas
czasu, dajcie więcej
czasie daj nam szans
chcemy wreszcie z tobą stanąć twarzą w twarz
zobaczyć w tobie boga
czas goni nsa, goni nas, goni nas cały czas
cały czas goni nas, goni nas, goni nas
dogonisz głupi nas!
Co poza tym? Poza tym przydałoby się troszkę pożyć i ułożyć siebie wewnętnie i zewnętrznie, bo juz za rok naprawdę zacznie się moje życie i przydałoby się w ta prawdziwą dorosłość wejść z szeregiem zasad moralnych i pełną siły... Tymbardziej, że nie zamierzam iść na głupawe studia, tylko na takie, na których się wymaga...
Aj, aj, zobaczymy jak to będzie :]
komentarze [3]Tytuł: -> Kiedy nie musisz, nie wołaj: "POMOCY"!
Data: -> niedziela, 20 lipica 2008 18:32:46
Autor: ->
Dragonflame
Świat zdaje się być pełen nieuzasadnionych wyrzutów, napęczniały bólem i melancholią, które spowodowane są tylko i wyłącznie niemożnością zrozumienia SIEBIE. A z niewiadomych mi powodów osoby, które nie są w stanie same sobie ze sobą i swoimi problemami poradzić bezustannie wymagają ode mnie zajmowania się ich życiem, czytania w myślach i zgadywania potrzeb. A jedyną moja bronią przeciwko złu tego świata, które szczególnie teraz jest pojęciem bardzo względnym, jest miecz słów, których zaczyna mi już brakować. Rodzę kłamstwo za kłamstwem, ale czy coś innego może na tym kłamstwie wyrosnąć niż tylko karykatura człowieka? Ta rzeczywistość mnie zabija, żre bezlitośnie moje siły, nie zważając na to, że chcę żyć. Jak długo można robić dobra minę do złej gry?
komentarze [0]Tytuł: -> osiemnaście lat minęło...
Data: -> wtorek, 15 lipica 2008 23:36:36
Autor: ->
Dragonflame
Z dniem 12 lipca 2008 roku stałamsie pełnoprawną obywatelka Rzeczypospolitej Polskiej Jednego Nietolerancyjnego Narodu. I jestem z tego dumna ;] Piwo juz moge kupić, moge iść do więzienia, mogę dać się pocałować bramkarzom w dupę i wypalić z nimi fajkę pokoju. Jestem dorosła o.O Ech...
Dziwnie mi z tym...
komentarze [1]Tytuł: -> Bumerang
Data: -> piątek, 13 czerwca 2008 20:46:25
Autor: ->
Dragonflame
Mimo że mam na swoim koncie pełno sadomasochistycznych osiągnięć, mimo że wypruwam sobie żyły, żeby chociażby na chwilę zaistnieć w tej demo-kurwa-kratycznej pseudo-pro-ludzkiej rzeczywistości, nieustannie powraca do mnie jak cierniowy bumerang przekonanie, że jestem do niczego. Nie podobam się sobie pod żadnym względem. Nie podobam się żadnym facetom z prawdziwego zdarzenia, tylko jakimś transseksoholicznym wychudzonym lub spasionym serotoninogennym gównem kretynom ze zgniłym mózgiem wypełnionym również gównem tyle, że różowej popisowej filozokomercji. A swój przecież ciągnie do swojego. Świadczy to więc jednoznacznie o tym, że i ja jestem zrośniętym z własnym mieszkaniem samotnym poszukiwaczem transcendentnej miłości, która nie istnieje. A mój mózg to obślizgły smark, w którym nie są w stanie pomieścić się żadne, nawet na wpół niekomercjalne myśli.
Kurwa.
komentarze [1]Tytuł: -> Chrzęst miażdżonego kręgosłupa moralnego
Data: -> sobota, 24 maja 2008 12:02:41
Autor: ->
Dragonflame
spadam
powoli spadam
w korytarze świateł
w pomruki znaczeń
spadam
jakby nie było całego świata
jak by nie było nawet mnie
Jeszcze słyszę chrzęst mojego miażdżonego kręgosłupa moralnego. Mam ochotę zarzygać każdego napotkanego człowieka śmierdzącymi wyrzutami. Ta na pozór niezwykle rozwinięta cywilizacja jest tak skrajnie prymitywna, że aż trudno w to uwierzyć.
Jeżeli przymknąć oko na trupy dawnych wygodnych złudzeń co do dobrych intencji ludzi i na strzępki bolesnych, niespełnialnych marzeń - to we mnie panuje pustka. Wielka, rozdzierająca pustka.
Ale kiełkuje juz we mnie nowa potrzeba. Muszę gdzieś wyjechać. Daleko. Musze się wybrać w poważną podróż w poszukiwaniu Siebie. Ucieknę od wszystkiego i wszystkich za rok. Skończę liceum i ucieknę, po to, żeby w końcu namiętnie, bez żadnych świadków pocałować całą psychofizyczną sobą świat.
komentarze [0]Tytuł: -> Duchowa odporność na świat
Data: -> niedziela, 18 maja 2008 18:24:35
Autor: ->
Dragonflame
Wynalazłam na własne potrzeby duchową szczepionkę na niektórych ludzi. A raczej na niektóre typy zachowań. W rezultacie czego moja dusza powoli uodparnia się na małe chmstewka (niestety ich natężenie i kod genetyczny na tyle szybko się zmieniają, że po kilku tygodniach albo nawet dniach nowonabyta odporność przestaje chronić przed wszystkimi, ale to nic...), na złośliwość, na próbę uwiedzenia lub wyprowadzenia z równowagi.
Ponadto w mojej duszy wyklarowują się dwie linie obrony - odpowiedniki odporności humoralnej i komórkowej (tak, jestem na biol-chemie ;). Jeżeli chodzi o odporność pierwszą - po prostu czyjeś słowa i czyjeś zachowanie spływa po mnie, nie docierając do najgłębszych warstw mojej wrażliwości, jeżeli zaś chodzi drugą - w odpowiedzi na uszczypliwość potrafię wyprodukować jakąś malutką, zgrabną odpowiedź, potrafię odparować cios i zamknąć przeciwnikowi usta.
Owszem, moja odporność jest jak narazie niewielka, ale teraz, kiedy zdałam sobie sprawę z jej istnienia, mogę nią świadomie kierować i hartować swoją duszę.
Cudo!
komentarze [1]Tytuł: -> Chwila obecna nie ejst nigdy nie do zniesienia.
Data: -> czwartek, 1 maja 2008 15:43:35
Autor: ->
Dragonflame
Chwila obecna nie jest nigdy nie do zniesienia, jeżeli żyjesz nią w pełni. Nieznośnym jest być TUTAJ ciałem o 10 rano, a duchem o 6 po południu; ciałem w Bombaju, a duchem w San Francisco
Szczęście jest jednym z bardziej względnych pojęć znanych ludzkości. Niektórzy twierdza, że "szczęście nie jest miejscem, tylko drogą", a ja uważam, że tego nie można jednoznacznie określić. Dla jednego człowekia szczęście będzie rzeczą materialną, dla innych stanem ducha, a dla jeszcze innych - wspomnianą wcześniej drogą.
Szczęście, stan szczęśliwości można osiągnąć niezależnie od zaistniałeś sytuacji. Owszem, ma na nie wpływ rzeczywiostość, ale rzeczywistość nie jest w stanie zdeterminować naszego wewnętrznego, ludzkiego parcia ku szczęściu i nawet, gdyby ktos stracił wszystko i wszystkich, możne stanąć na zgliszczach swojego zycia i doznać uczucia szczęśliwości. Szczęście nie jest do końca zależne od niczego. Pokuszę się nawet od stwierdzenie, że jest na wpół oderwane od sytuacji, miejsc, osób i innych uczuć.
Hm... Nie potrafię ubrać w słowa mysli, które mi krążą po głowie...
komentarze [1]Tytuł: -> Deficytu czułości ciąg dalszy
Data: -> sobota, 5 kwietnia 2008 20:51:04
Autor: ->
Dragonflame
Po kulkumiesięcznej przerwie w czuciu czegokolwiek uczucia pojawiły się ze zdwojoną siłą. Po kilkumiesięcznej przerwie zawieszenia w uczuciowej czasoprzestrzeni poczułam aż za wiele i, aż do bólu. Nienawiść, złość, nadzieję, radość. Wszystko. W nadmiarze. Jakby było we mnie stu ludzi, a każdy czułby co innego. Najgorsze jest to, że zupełnie nie mogę nad tym zapanować...
Śmiem mniemać, że to Wiosną się nazywa :D
komentarze [0]Tytuł: -> Nie chcę...
Data: -> wtorek, 11 marca 2008 22:20:52
Autor: ->
Dragonflame
Nie chcę ufać.
Nie chcę się angażować.
Nie chcę się uśmiechać.
Nie chcę pomagac innym.
Nie chcę nad soba pracować.
Nie chcę myśleć.
Nie chcę czuć.
Nie chcę bezustannie płakać.
Nie chcę czekać.
Nie chcę się starać.
Nie chcę walczyć o szczęście.
Nie chcę żyć na przekór innym.
Nie chcę żyć na przekór sobie.
Nie chcę poszukiwać sensu, który nie istnieje.
Nie chcę żyć.
Nie chcę istnieć.
Nie chcę nic.
komentarze [0]Tytuł: -> Ale to już było...
Data: -> piątek, 8 lutego 2008 15:11:02
Autor: ->
Dragonflame
Dzisiaj podczas samotnego spaceru brzegiem smutnego morza zrozumiałam, że ta beztroska, nie do końca uświadomiona część życia jest za mną, że powoli przejmuje całkowita odpowiedzialność za swoje słowa, za swoje decyzje, za siebie samą. Powoli staję się dorosłym człowiekiem. Nie żałuję tego, co przeminęło wraz z wiatrem, nie żałuję niczego.
Obiecałam też sobie, że wszystko, co będę robiła w swoim życiu, będzie szczere, prawdziwe. Będę się śmiała tylko wtedy, kiedy będę rozbawiona, będę płakała tylko wtedy kiedy będę smutna, będę dumna z siebie, tylko wtedy, kiedy będę miała do tego powody. Będę postępowała w zgodzie z samą sobą.
Ale to już było
znikło gdzieś za nami
choć w papierach lat przybyło
to naprawdę
wciąż jesteśmy tacy sami...komentarze [0]Tytuł: -> A ja mam wszystko w...
Data: -> czwartek, 31 stycznia 2008 16:06:51
Autor: ->
Dragonflame
Po okresie przejmowania się wszystkim i wszystkimi nadszedł okres zlewania. Nic mnie nie obchodzi. Ani to, że na jutro 'dużo zadane', że 'trzeba zaliczyć sprawdzian', że ten czy tamtem powiedział o mnie to czy tamto, że ten się krzywo sporzał, że mam skarpetki nie do pary, że komus nie podoba się to co myślę i mówię, że komuś nie podoba, to co robię.
Mam wszystko gdzieś. I jest mi z tym dobrze.
komentarze [1]Tytuł: -> Jest źle.
Data: -> poniedziałek, 17 grudnia 2007 18:25:15
Autor: ->
Dragonflame
"Mówiłeś mi żyj,
mówiłeś mi walcz,
co powiesz, kiedy sił mi brak"
Jest mi źle. Bardzo źle. Zbliżają się święta, a ja ich w ogóle nie czuję. Co roku jest coraz gorzej, co roku coraz później zaczynam czuć tą 'cudowną atmosferę'.
Mam dość wszystkiego.
Napierającej na mnie ze wszystkich stron rzeczywistości o samych kątach ostrych. Ludzi, którzy zabijają się wzajemnie słowami przesyconymi nienawiścią. A najbardziej - mam dość siebie.
Próbowałam się znieczulić, nie myśleć, żyć z dnia na dzień i cieszyć się każda chwilą, każdym uśmiechem i przyjaznym gestem. Przestałam myśleć, ale zamiast oczekiwanej dziecinnej radości przyszedł smutek pomieszany z żalem, rozgoryczeniem i bezsilnością. Morze najgorszych uczuć porwało strzępy mojej duszy w nieznane. Przestałam myśleć, zagłębiłam się w swoim smutku. I zatraciłam umiejętność płakania. Gdzieś, po drodze, z niewiadomych mi przyczyn. Chciałabym się wypłakać, chciałabym, żeby wszystkie moje smutki wypłynęły z mojej duszy dwoma słonymi strumieniami. Ale to niemożliwe. Z dnia na dzień czuję się gorzej. Jestem przesycona nienawiścią do siebie, ludzi i świata. Nie mam juz siły czekać na szczęści a co dopiero go poszukiwać. Tracę cierpliwość do siebie. Brzydzi mnie własna nieudolność.
Mam dość.
komentarze [2]